środa, 6 listopada 2013

Chapter 2

   "Zamknij się!Żartujesz!Wyglądam mizernie, co nie?"Cassie trąciła mnie w ramię swoim łokciem i przełożyła mój telefon do jej drugiego ucha. "Jasne!tak, ok, tak" jej rozmowa z kimkolwiek na innej linii była kontynuowana w taki sposób przez moment, aż wreszcie rozłączyła się i spojrzała na mnie w szoku.

    "Co?" 

    "Wygrałam!My wygrałyśmy!"Zaczęła skakać w górę i w dół i wrzeszczeć.

    "Co wygrałaś?!Kto to kurwa był?

    "Pamiętasz, miesiąc temu zgłosiłam się do konkursu One Direction na przepustki za kulisy?"

    "Myślę, że tak.Tak pamiętam."W końcu zgłaszała się trzy razy w tygodniu dopóki konkurs się nie skończył, używając trzech różnych e-maili i mojego, swojego oraz jej mamy numeru telefonu.

     "WYGRAŁAM! WYGRAŁAM DWIE PRZEPUSTKI!" krzyknęła i chwyciła moją rękę, by znów skakać w górę i w dół. Zaczęłam skakać z nią i piszczeć, pamiętając moje spotkanie z Louis'em parę miesięcy wcześniej. Zastanawiam się czy mnie pamięta."SPOTKAMY ONE DIRECTION!"oczywiście  zapomniała, że ja już spotkałam jednego z nich.

     Kiedy się uspokoiła, podbiegła do mojego laptopa, otworzyła mojego e-maila i znów pisnęła. -MAM JE! SĄ TU!- włączyła drukarkę , a przepustki natychmiastowo zostały wydrukowane.

     "Cóż, technicznie JA je mam..."Spojrzała gniewnie na mnie."Ale, od kiedy jesteś moją najlepszą przyjaciółką, zgaduje, że możesz przyjść..."Cassie uśmiechnęła się szeroko i znów zaczęła fangirl'ować.

      "Będziemy musiały pójść  na zakupy po coś słodkiego"Kiwnęłam głową i spojrzałam na przepustki.20 Czerwca.Moich pięciu idoli będzie znów w moim stanie, w mniej niż trzy tygodnie.


Hej, i jak podoba się rozdział?Wiem że jest trochę krótki ale to zależy od autorki nie ode mnie.Pierwszy rozdział napisałam razem z nowa tłumaczką Brooklyn.Proszę was o komentarze , one naprawdę pomagają w tłumaczeniu. Dziękuje!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz